Wracam już jednak do gotowania: Dziś przepis który pojawił się w nieco innej formie na tym blogu już bardzo dawno temu, bo w lipcu 2013 roku. Był to pierwszy miesiąc mojego blogowania i fotografie pozostawiają wiele do życzenia - z drugiej jednak strony miło jest spojrzeć wstecz i zobaczyć osiągnięcia widoczne gołym okiem. Rozwijam się w wielu aspektach i o to chodzi. Zerknijcie sami i porównajcie stary przepis
Nie usuwam tamtych wpisów, niech przypominają o tym ile już się nauczyłam i ile jeszcze mogę osiągnąć. Postaram się wrócić do tego przepisu ponownie w 2017 roku i wtedy mam nadzieję pojawią się jeszcze lepsze zdjęcia :)
Przepis troche urozmaicony, pikantniejszy. Zachęcam do eksperymentowania z doprawianiem pasty bo w wielu wariantach jest przepyszna.
| Zapiekane bułki z pastą mięsną |










